Działalność krajowa

Koleżanki i Koledzy
/ Kategorie: Pamiętamy

Ze smutkiem informujemy, że w wieku 60 lat zmarł Maciej Grabalski

Ze smutkiem informujemy, że w wieku 60 lat zmarł

Maciej Grabalski.

Działał w klubie w latach 70-tych
Uroczystość pogrzebowa zostanie odprawiona 29 sierpnia br. o godz. 13.40 na Cmentarzu Grębałowskim 

 

Przypomnienie ostatniego artykułu Macieja

 

Droga do Klubu

 

Różniste drogi prowadziły do Klubu.

Truizm, pomyślicie, i to racja. Opowiem moją.

Ze starszym bratem bywałem w górach odkąd pamiętam. Dla nowohucian przypomnienie -pierwsza była Skarpa i Kopiec Wandy.
 Na wiosnę 1974 brat wrócił z kursu na przewodnika beskidzkiego w Kole Grodzkim PTTK i powiedział o naborze do Klubu. Uzbrojony w pisemną zgodę obojga rodziców i legitymację szkolną, przyjechałem, chyba w czwartek, na ulicę Basztową. Tak, tam była siedziba Klubu, ulicy Lea nie było wtedy w Krakowie, ha! Mała salka klubowa pulsowała światłem przezroczy, w rytm transportowych bębnów migały obrazki z wyprawy. Góry, środki transportu mechaniczne i żywe, wlot jaskini, grupa szturmowa, baza i sprzęty, dużo sprzętu. Gęsty dym cichaczem nadgryzał ciężkie kotary i zielone sukno na stolikach. Zapalono górne światło ukazując wnętrze dwóch szaf robiących za magazyn podręczny. Ciasnota wykluczała jakikolwiek ludzki dystans. Otaczały mnie twarze w większości brodate, ogorzałe, heroiczne niemalże. No prawdziwi ludzie gór po prostu. W tym gąszczu herosów, ja nastolatek bez cienia zarostu, z jasną niezmąconą nikotyną cerą wyglądałem egzotycznie. Z pewną nieśmiałością zaprezentowałem zgodę jareckich, nie pamiętam czy było konieczne podanie, ale wtedy bez podania życia nie było. Niestety, czujne oko kierownika szkolenia wychwyciło listopadową datę urodzin, no i po ptokach. Nie miałem legalnej szesnastki, nic nie poradzisz. Na pocieszenie usłyszałem że mogę za rok wrócić. Bym nie był wyrywny, ktoś z boku rzucił - wróć jak włosy ci wyrosną, inny dopowiedział - na dłoniach oczywizda. I poszedłem.

Ale wróciłem za rok. I było pięknie, bardzo pięknie, aż się posypało.

Dla wszystkich z branży speleo, a i powierzchniowych też powtarzam dziś za Edith Piaf – JE NE REGRETTE RIEN*.

Maciej Grabalski

Tekst został wydrukowany w 2016 r. w JAMNIKU z okazji 50-lecia klubu.

* Niczego nie żałuję

Print
147 Rate this article:
Brak ocen

Koleżanki i Koledzy Koleżanki i Koledzy

Other posts by Koleżanki i Koledzy
Contact author

Leave a comment

This form collects your name, email, IP address and content so that we can keep track of the comments placed on the website. For more info check our Privacy Policy and Terms Of Use where you will get more info on where, how and why we store your data.
Dodaj komentarz

Please solve captcha
x