Działalność krajowa

Artur Madej
/ Kategorie: Pamiętamy

Z żalem informujemy: odszedł kolega klubowy Jerzy Kramarz

Z żalem informujemy: odszedł kolega klubowy

Jerzy Kramarz

Pogrzeb odbył się: 13.03.2017 o godzinie 9.40 na Cmentarzu Rakowickim

 

Jerzy Kramarz 1956-2017

Wspomnienie

Pamięć-przynajmniej moja-nie jest hierarchiczna. To nie wartość etyczna czy historyczna decyduje co utrwalam na osobistym twardym dysku. To emocje powodują że, nawet błahe z pozoru zdarzenie trwale grzęźnie w sieci neuronów by, w odpowiednim momencie , wyłonić się z zakamarków umysłu.

 

 

1979-ty. Rok intensywnego życia.

 

Obóz letni KKTJ na Polanie Rogoźniczańskiej prowadzi właśnie Jurek (alias Bździągwa). Pływamy w namiotach na dmuchanych materacach. Wprowadzamy pojęcie „poziom wód nad gruntowych” i wbijamy się w kolejne pieczary. Nocami, skuleni pod niewielką wiatą, słuchamy grającego utwory Kaczmarskiego Bździągwę , który usadowiony na poziomej belce pod stropem śpiewa: Sen Katarzyny II. Refren. Po upadku z belki, kończy - na plecach w błocie - nie myląc akordów. Przaśność tamtego świata łagodzimy ówczesnym cydrem, noszącym miano Lubczyk. Alkohol będzie towarzyszył Jurkowi aż do końca.

Zimą, kilka miesięcy później, w tercecie egzotycznym, ze Staszkiem (Kotarbą) i Jurkiem pokonujemy partie Wawelskie w Czarnej. Ostatni wchodzę na zasłaną głazami pochylnię zakończoną pionowym progiem. Rumowisko osuwa się wraz ze mną. Świadomość odzyskuję uwięziony pomiędzy wantami z głową wysuniętą już nad progiem. Z pomocą towarzyszy udaje mi się uwolnić z pułapki i po tzw. zaopatrzeniu wyjść bez pomocy z zewnątrz, na powierzchnię. Na pamiątkę w miejsce palca serdecznego mam zakrzywiony szpon, a prożek kojarzony jest z zespołem Rolling Stones. 

I właśnie te dwa zdarzenia wyłaniają się z mroków niepamięci na hasło Bździągwa.

Jerzy Kramarz był członkiem KKTJ od 1974 roku i członkiem zarządu klubu w 1979 roku. Aktywny w jaskiniach jurajskich i tatrzańskich, ale nie stronił też od żeglarstwa. Brał udział w wyprawach jaskiniowych na Węgry, do Rumunii i Austrii: jaskinia Jubileuszowa.

Taternicy o zmarłych kolegach mówią , że przeszli na drugą stronę grani. Może nasi koledzy eksplorują studnię bez dna? A może to tylko trawers?

Artur Madej

Print
119 Rate this article:
Brak ocen

Artur MadejArtur Madej

Other posts by Artur Madej
Contact author

Leave a comment

This form collects your name, email, IP address and content so that we can keep track of the comments placed on the website. For more info check our Privacy Policy and Terms Of Use where you will get more info on where, how and why we store your data.
Dodaj komentarz

Please solve captcha
x